Promocja obowiązuje w wybranych krajach Europy kontynentalnej

Promocje do -25%!

DARMOWA WYSYŁKA *

Wprowadziliśmy regularne tygodniowe promocje. Niektóre ich warunki w kolejnym tygodniu mogą ulec zmianie lub mogą zostać podtrzymane na kolejny tydzień. * Sprawdź warunki promocji

PROMOCJA TRWA JESZCZE PRZEZ

00 dni
00 godzin
00 minut
00 sekund

Ten błąd kosztuje spawaczy godziny poprawek tygodniowo – a jest banalny

Jesteś zainteresowany/a zakupem produktów GPPH?

Każdy spawacz chce zrobić detal dobrze za pierwszym razem. To oczywiste, nikt przecież nie planuje poprawek ani dodatkowej pracy. Mimo to w wielu warsztatach codziennie zdarza się sytuacja, że gotowy element trzeba jeszcze raz zmierzyć, poprawić, wyprostować albo doszlifować. I co ciekawe, bardzo często problem nie leży w samym spawaniu.

Źródło takich poprawek pojawia się dużo wcześniej – jeszcze zanim zapali się pierwszy łuk. Czasem detal nie został dobrze ustawiony. Czasem zabrakło odpowiedniego podparcia albo wykorzystano pierwszy lepszy zacisk, bo „przecież tylko na chwilę”. Takie rzeczy wydają się mało istotne, ale później potrafią kosztować znacznie więcej czasu niż samo przygotowanie stanowiska.

image 4
Konstrukcja przytrzymana narzędziami GPPH na stole DIY

Pośpiech najczęściej wraca ze zdwojoną siłą

Każdy, kto pracuje na hali, zna ten moment. Jest sporo pracy, termin goni, więc pojawia się pokusa, żeby przygotowanie stanowiska trochę skrócić.

„To tylko jeden element.”
„To przecież złapie.”
„Poprawię później, jeśli będzie trzeba.”

Problem w tym, że to „później” przychodzi szybciej, niż się wydaje.
Element delikatnie się przesunie, kąt nie będzie dokładnie taki, jak powinien, pojawi się konieczność ponownego sprawdzenia wymiarów. Czasami wystarczy kilka milimetrów różnicy, żeby cała konstrukcja wymagała dodatkowej pracy. I właśnie wtedy okazuje się, że pięć minut zaoszczędzone na początku zamienia się w dwadzieścia minut poprawek na końcu.

Często mówi się, że odpowiednie wyposażenie stanowiska przyspiesza pracę. To prawda, ale nie do końca o to chodzi. Największą zaletą dobrych narzędzi jest to, że pozwalają uniknąć błędów. Jeżeli detal jest pewnie zamocowany, nie zmienia swojego położenia podczas pracy. Jeśli kątowniki/stopery są ustawione prawidłowo, kolejne elementy powstają w taki sam sposób. A kiedy wszystko jest stabilne znacznie rzadziej trzeba wracać do gotowej już części. Właśnie dlatego w GPPH można kupić zarówno pojedyncze narzędzia, jak i kompletne zestawy. Nie każdy potrzebuje od razu kilkudziesięciu akcesoriów. Czasami wystarczy dokupić kilka elementów, których naprawdę brakuje na stanowisku. Z kolei osoby kompletujące nowe miejsce pracy często wybierają gotowe zestawy narzędziowe.

image 5
Zestaw trzpieni na półce

Do wyboru są zestawy przeznaczone do stołów EXPERT, PRO, PLUS i ECO, a także ekonomicznej serii SMART. Dostępne są w kilku wariantach, dlatego bez problemu można dobrać taki, który odpowiada wielkości produkcji i codziennej pracy. Co ważne, zestawy nie są przypadkowe – znajdują się w nich narzędzia, z których spawacze korzystają najczęściej. Dzięki temu po rozpakowaniu można praktycznie od razu zacząć pracę.

Sam stół to dopiero początek

Nawet najlepsze narzędzia nie pomogą, jeśli podstawą jest źle przygotowane stanowisko. To właśnie stół wyznacza punkt odniesienia dla całej pracy. Od niego zależy, czy detal będzie stabilny, czy łatwo będzie go zamocować i czy kolejne elementy uda się przygotować w taki sam sposób. Jeżeli w warsztacie często wykonuje się podobne konstrukcje, warto pomyśleć również o rozwiązaniach, które pozwalają szybciej przygotować stanowisko. Dobrym przykładem jest Slide System. Dzięki systemowi szyn można sprawnie przesuwać stoły i podpory oraz ustawiać je dokładnie tam, gdzie są potrzebne. Nie trzeba za każdym razem ustawiać wszystkiego od początku a przy seryjnej produkcji naprawdę robi to różnicę.

image 6
Slide system

Poprawki kosztują więcej, niż się wydaje

Najczęściej patrzymy tylko na czas, który trzeba poświęcić na poprawienie elementu. Ale to tylko część kosztów. Do tego dochodzi ponowne przygotowanie stanowiska, zajęcie miejsca na stole, zużycie materiału, energii i oczywiście czas pracownika. Im więcej takich sytuacji w ciągu tygodnia, tym większe straty, choć na pierwszy rzut oka wcale ich nie widać.

Dlatego coraz więcej firm skupia się nie na tym, jak spawać szybciej, ale jak ograniczyć liczbę poprawek. W praktyce to właśnie tutaj najczęściej udaje się odzyskać najwięcej czasu.

Dobrze przygotowane stanowisko po prostu się opłaca

Nie da się całkowicie wyeliminować poprawek. Zawsze zdarzą się sytuacje, których nie da się przewidzieć. Można jednak ograniczyć te, które wynikają z pośpiechu albo źle przygotowanego stanowiska.

Stabilny stół spawalniczy, odpowiednio dobrane narzędzia, przemyślany sposób mocowania elementów i dobra organizacja pracy sprawiają, że znacznie łatwiej wykonać detal poprawnie już za pierwszym razem. I właśnie o to chodzi. Nie o to, żeby spawać szybciej za wszelką cenę, ale żeby nie tracić czasu na poprawianie czegoś, czego od początku można było uniknąć.